Turysto uważaj – w jaki sposób nie dać się oszukać podczas urlopu?

Czasami zdarza się, że ludność lokalna używa wędrowców dla prywatnych celów finansowych. Mowa tu szczegółowo o sklepikach lokalnych oraz ewentualnie barach lub restauracjach. Gra toczy się tu mianowicie o to, że razem z przyjazdem wędrowców ceny pojedynczych towarów oraz usług idą w górę. Dla przykładu wolno tutaj podać ceny wód mineralnych w górach. W stereotypowym sklepie za 1,5 litra wody zapłacimy około 2-3 zł. Inaczej jest na przykład w Zakopanem, w jakim miejscu cena za taką wodę przekracza 6 zł. Rzecz jasna ceny te nie są w punktach sprzedaży w mieście, lecz na szlakach krajoznawczych lub ewentualnie w obrębie schronisk. Jest to jeden ze sposobów stosowania turystów. Innym sposobem jest handel nadmorski, który opiera się na sprzedaży muszli gatunków w ogóle nie istniejących w Morzu Bałtyckim. Nie należy się nabierać na tego typu rzeczy, gdyż jest to ewidentnie sposób na naciąganie bezkrytycznych oraz niczego nie wiedzących turystów. Inny przykład to dystrybucja pamiątek czy też innych rzeczy połączonych z miejscem świętym. Za dewocjonalia wolno słono przepłacić. Przykładowo figurka pewnego świętego jest w cenie 12 zł w sklepiku parafialnym.

Pomimo tego ta sama figurka w miejscu powiązanym religijnie kosztuje już 25 zł. Jest to zatem następny przykład robienia biznesu na naiwnych turystach. Takich przykładów wolno podawać więcej, jakkolwiek należałoby teraz skoncentrować się na usługach gastronomicznych. W restauracji, gdzie cena za opcjonalny obiad wynosi przypuśćmy 8-10 zł to w sezonie za ten sam obiad wolno zapłacić nawet 14 zł. Jeśli chce się uniknąć tego rodzaju przepłacania należałoby zabrać ze sobą prywatny posiłek. Jest to z pewnością najlepsze rozwiązanie w momencie, gdy chcemy iść w góry. Należałoby nabyć wcześniej wodę mineralną oraz jakieś łakocie, aby potem kilkakrotnie nie przepłacać za to samo jedzenie lub też napój. Inny przykład to korzystanie z dorożek, które nie dosyć, że są nieprzydatne i wolne to na dodatek nadzwyczaj drogie. Chyba prawidłowiej jest zrobić sobie spacerek po świeżym powietrzu lub przejechać się na rowerze aniżeli płacić 40 zł za 20 minutową przejażdżkę.